12 000 kilometrów za 5 dni. Śledziliśmy paczkę aż do Południowej Dakoty w USA

O tym, że nasze GPS trackery są świetnymi urządzeniami do śledzenia paczek, już pisaliśmy. Tym jednak razem, śledziliśmy bezpośrednio międzykontynentalny przewóz na trasie Czeska republika – USA.

Dwukilogramowa paczka była przekazana kurierowi firmy transportowej 15 października o 14 godzinie. Po tym, jak nasza przesyłka zaliczyła 35 kilometrów po Pradze, dotarła na lotnisko i rozpoczęła lotniczą część swej podróży. Było wpół do dziesiątej wieczorem.

W przedziale bagażowym samolotu signał przesyłki zanika. Jednak jeszcze w tym samym dniu GPS tracker  zgłasza się na lotnisku w Kolonii. Ma za sobą 520 kilometrów i czeka go krótki odpoczynek w składzie firmy spedycyjnej. 

Drugiego dnia po czwartej godzinie rano nasza paczka znika z mapy, aby o 11 godzin (i 9 000 kilometrów) później zgłosić się z międzynarodowego lotniska w Filadelfii w USA.

Śledzona paczka

  • Waga: 2 kg
  • Cena przewozu: 1 744 CZK
  • Start: 15 października o godzinie 14
  • Cel: 20 października o godzinie 18
  • Odległość po lądzie: 2 000 km
  • Odległość drogą lotniczą: 10 000 km
  • Razem: 12 000 km za 5 dni.

Po godzinowej przerwie przesiada się tutaj na inny samolot i kontynuuje w locie przez Stany zjednoczone. 

Dalszą przesiadką było miasto Louisville, gdzie samolot ląduje po siódmej godzinie wieczorem. Nasza paczka ma w daną chwilę „w nogach“ całych 10 500 km.

O drugiej godzinie kolejnego dnia (17.10) nasz mały podróżnik wyruszył w liczącą 1 380 km drogę lądową do przerwy i przeładunku w  Sioux Falls. Ten etap trwał 14 godzin i przebiegał przez 7 stanów Unii.

Jak widzicie, droga jest dobrze zmapowana dzięki temu, że w zwykłym samochodzie ciężarowym lub furgonetce GPS tracker ma dostatecznie silny sygnał, aby mógł przekazywać swoje dokładne położenie.

W Sioux Falls nasza paczka czekała całe dwa dni na dyliżans, który odwiezie go do celowej stacji, odległego 555 kilometrów Rapid City (dla baterii naszego GPS trackera to nie była żadna komplikacja, wytrzyma aż 60 dni). Potem zostawało jedynie przeczekać ostatnią noc w składzie, a następnego dnia mogła w końcu trafić w ręce adresata. Ta piękna chwila nastała 20.10 po szóstej godzinie wieczorem.

Ogólnie nasza paczka przebyła 12 000 km za 5 dni. GPS tracker szczegółowo zmapował każdy kilometr jego 2 000 kilometrowej drogi lądowej po USA.

Trasy lotniczej nie mogliśmy śledzić, jednak o przesyłce niezawodnie dowiedzieliśmy się w momencie, kiedy opuściła przedział bagażowy samolotu.

GPS tracker działa bezbłędnie na kontynencie północnoamerykańskim a jego bateriom nie zagraża ani długie czekanie, ani zimno w kasie transportu lotniczego.

 

Masz pytania?
Chcesz bezpłatnie przetestować nasze rozwiązania?

Zostaw nam swoje dane kontaktowe, skontaktujemy się z Tobą.